„Wyszedłem z mroku”

Wyszedłem z mroku - Marian Marek Bilewicz.

11 sierpnia 1944 roku z Polski odjeżdża, w głąb ZSRR, pierwszy transport aresztowanych  przez oddziały NKWD żołnierzy Armii Krajowej. Jednym z takich transportów wywieziony został Marian Marek Bilewicz mieszkający we Lwowie żołnierz AK. Bilewicz został skazany na 10 lat katorżniczej pracy, w Łagrach, autonomicznej republiki Komi, wcześniej przeżył katownie Gestapo,  uczestniczył w wielu heroicznych akcjach Lwowskiego AK.

“Wyszedłem z mroku”  jest pisaną w formie pamiętnika autobiografią Bilewicza, to jedna z tych małych wielkich książek (składa się z zaledwie 224 stron),  opowiada  historię prawdziwego bohatera, człowieka, który przez  najpiękniejsze lata swojej  młodości walczył o Polskę, człowieka który nigdy nie stracił nadziei.

Książkę przeczytasz z szeroko rozdziawioną gębą i przyspieszonym biciem serca, wspomnienia  Mariana Marka Bilewicza w większości są przerażające i doprowadzą Cię do skrajnej wściekłości, ale czytając, co jakiś czas  na Twojej twarzy pojawi się uśmiech, nawet w tych okrutnych czasach, można było znaleźć odrobinę szczęścia.

Jeśli masz ochotę na bohaterską historię o ratowaniu świata, ratowaniu najbliższych itp. To odpuść sobie na chwilę Wiedźmina, Eddarda Starka, przeczytaj o Marianie Marku Bilewiczu.

Tytuł: Wyszedłem z mroku

Autor: Marian Marek Bilewicz

Wydawnictwo: Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza Warszawa 1990
Ilość stron: 224 s.
Oprawa: miękka
ISBN: 83-205-4299-5