Wyjątkowy pisarz

Marek S. Huberath, fot. E.E. Harańczyk

Ostatnio na róMarek S. Huberath, fot. E.E. Harańczykżnych blogach można znaleźć wiele ciekawych recenzji książkowych, bądź też informacji o pisarzach. Ja też chciałbym przedstawić wam artystę, który jest dla mnie niezmiernie ważny. Człowieka, którego ja osobiście uważam za geniusza fantastyki. Mam wrażenie, że jest on niestety troszeczkę nie doceniony, wszędzie jest pełno Martina, Tolkiena, Sapkowskiego, Pilipiuka, czy Grzędowicza , a o o nim……………. jakby za cicho.

Marek S. Huberath to pseudonim artystyczny dr hab. Huberta Harańczyka  (Pan Marek oprócz

tworzenia powieści science fiction zajmuje się także fizyką biologiczna i fizyka ciała stałego na uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie)  nie będę tu podawał daty jego urodzin, czy też nie zamierzam w chronologicznym porządku układać jego dzieł, to wszystko znajdziecie na Wikipedii. Skupię się na tym dlaczego warto zwrócić uwagę na jego dorobek artystyczny  i dlaczego jest dla mnie tak wyjątkowy. Huberath pisze niewiele, nie robi tego taśmowo, na jego książki często trzeba długo czekać. Ale dzięki temu są one przemyślane, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach i po prostu wyjątkowe.

Twórczość Pana Marka, zdecydowanie wypada poza stereotypowe postrzeganie science fiction, jako bezmyślnej literatury pełnej laserów robotów i obrzydliwych stworów(tak naprawdę ciężko wpisać twórczość Huberatha w jakiś jeden podgatunek science fiction, czytając jego książki ciężko znaleźć granice pomiędzy tym co jest fantastyką, a co już nią nie jest). Huberath jest niezwykle oryginalny i intrygujący, przedstawia czytelnikowi  nietypowy, tworzony przez siebie od podstaw, świat, który wciąga i nie pozwala  oderwać się od czytania. Przekaz jaki kieruje do czytelnika jest zazwyczaj nie jednoznaczny wielowarstwowy i niezwykle tajemniczy. Zaprasza czytelnika do swoistej gry, stajemy się bohaterami jego książki, zastanawiamy się czy przypadkiem nie opisuje on mnie? (tak jest choćby w, moim zdaniem, najwybitniejszej jego książce jaką jest „ Gniazdo Światów”. Często od fanów Huberatha usłyszeć można, że czytając siedzą przed komputerem, szperają w Internecie sprawdzają co jest prawdą, a co fikcja literacką (też tak robiłem). Próbują rozwikłać tajemnice opisane w książce.

Jego proza jest bardzo ciekawa, ale też w swych książkach stawia wyzwania czytelnikom, (nie są to książki łatwe, banalne i przyjemne) aby otrzymać satysfakcję z czytania, trzeba coś dać od siebie. W jego książkach bywają momenty kompletnego chaosu, (jest to celowy zabieg) musimy być mocno skoncentrowani na każdej stronie, żeby czegoś nie przeoczyć. Często także bardzo wytrwali, ponieważ czytając jego książki nie raz powiesz „ o co tu w ogóle chodzi”. Wiele osób rezygnuje w trakcie czytania, dlatego warto zacząć od opowiadań trochę poznać autora, a dopiero potem rzucić się na obszerne powieści takie jak np. 792 stronnicowe „Miasta Pod Skałą” .

Prawa rządzące światem Huberatha mogą być zaskakujące, czasem wręcz bulwersujące.  Jego postaci stają się dla czytelnika niezwykle ważne, gdyż pisarz świetnie przedstawia je od strony psychologicznej, dzięki temu skłania nas do myślenia i przeżywania sytuacji razem z bohaterami , a ich myśli i rozterki mogą wydawać się dziwnie znajome. Świat Huberatha rzadko bywa piękny i kolorowy często jest brutalny i dołujący, ale tworzony w sposób niezwykle kreatywny, z dużym rozmachem.  Najważniejsze w książkach Marka S Huberatha jest to, że jeszcze długo po ich przeczytaniu Twoje myśli będą krążyć wokół nich, a ich ślad pozostanie w Tobie na zawsze.